BLOG

Chcesz wiedzieć o nowych wpisach? Zapisz się na listę mailingową

10 października 2018Kinga Miśkiewicz, GeloVox

GeloVox - Ochrona gardła i głosu

Intensywna praca głosem wymaga wsparcia. GeloVox to wygodne w stosowaniu tabletki do ssania dla ochrony błony śluzowej jamy ustnej...

Intensywna praca głosem wymaga wsparcia. GeloVox to wygodne w stosowaniu tabletki do ssania dla ochrony błony śluzowej jamy ustnej i gardła z przeznaczeniem na suche, podrażnione gardło oraz problemy z głosem. GeloVox podczas ssania wytwarza oryginalny kompleks hydrożelowy zawierający kwas hialuronowy, który intensywnie nawilża i ochrania podrażnioną błonę śluzową jamy ustnej i gardła, sprzyjając jej regeneracji.

Kompleks hydrożelowy wyjątkowo długo utrzymuje się na błonie śluzowej, dlatego GeloVox jest rekomendowany w czynnościowych zaburzeniach głosu dla osób, które intensywnie pracują głosem bądź ćwiczą mowę (między innymi aktorzy, wokaliści, nauczyciele, wykładowcy, trenerzy).

GeloVox jako produkt długotrwale nawilżający błonę śluzową jamy ustnej i gardła może stanowić jeden z elementów skutecznego wsparcia dobrej emisji głosu niwelując objawy takie jak: suchość błony śluzowej gardła, odruch chrząkania i chrypkę, suchy, bezproduktywny kaszel - tak zwany kaszel odruchowy, bolesne przełykanie oraz odczucie zalegania w gardle. Stosowany jest wspomagająco w czynnościowych zaburzeniach głosu spowodowanych m.in: wysiłkiem głosowym, infekcjami nosa i gardła, stosowaniem leków wziewnych, zanieczyszczeniem powietrza, paleniem papierosów.

GeloVox jest odpowiedni dla dzieci od 6. roku życia, może być stosowany przez diabetyków oraz osoby z nietolerancją laktozy i glutenu. Opakowanie zawiera 20 tabletek do ssania.

comments (0)

13 września 2018Kinga Miśkiewicz

Kinga Miśkiewicz - To mi nie

Mój nowy album „TO MI NIE” który ma premierę już 10.10.2018r., jest to płyta, dzięki której lepiej poznasz kobiety...

Mój nowy album „TO MI NIE” który ma premierę już 10.10.2018r., jest to płyta, dzięki której lepiej poznasz kobiety i to, co może stać się ich siłą. Śpiewam tam o tym, co może się wydarzyć, kiedy zaczyna się działać zgodnie z tym, co się czuje i czego się chce. To piosenki o dojrzewaniu do zmian, o odnajdywaniu kobiecości i mocy do tego, by mówić i śpiewać własnym głosem, a także o wyzwalaniu się z cudzych oczekiwań.

Do współpracy przy moim pierwszym solowym albumie zaprosiłam Andrzeja Pieszaka (odpowiedzialnego za produkcyjno-muzyczną oprawę krążka) oraz gościnnie, perkusistę Maćka Gołyźniaka. Teksty napisali m in Jacek Szabrański, Anna Michalska i Piotr Szmidt.

Płyta jest już dostępna w przedsprzedaży:
http://soulgang.pl/produkt/kinga-miskiewicz-to-mi-nie/
https://whitestore.pl/pl/p/Kinga-Miskiewicz-To-mi-nie-Edycja-Specjalna-Plyta-CD/201

a wszystkich, którzy chcieliby zobaczyć jak gramy i śpiewamy na żywo, serdecznie zapraszam na mój koncert 29 września w warszawskim klubie Stodoła:
https://www.facebook.com/events/311204276121998/

comments (0)

13 września 2018Kinga Miśkiewicz

Kinga Miśkiewicz - Nie lubię kobiet (Official Video)

nudzi mnie gadanie, na nie przebieranie lalek, w drinkach palemek - nie chcę ...

nudzi mnie gadanie, na nie

przebieranie  lalek, w drinkach palemek - nie chcę                 

obecności list, babskich nocy

gdzie od różu mdli, a brokat migoce 

ja nie lubię takich kobiet

które zamiast pić wciąż pudrują nos

to mnie nuży, chyba czuć, że dziś nie lubię kobiet

ja nie lubię takich kobiet 

które wolą pisk wciąż podnoszą głos

to mnie nuży, chyba czuć, że dziś

nie lubię kobiet

kręcą plotki, zalotki, chichocząc

na rzęsach staną, rzęsami łaskoczą                   

słodkie fochy dam, pusty lombard

zastawiły jad, tyka bomba

małe brudów pranie

pod dywan zmiatanie, ostatni akt

teraz tonę we łzach, by za chwilę się śmiać

choć nie lubię takich kobiet

to zamiast pić ja pudruje nos

to mnie nuży, jednak czuć, że dziś nie lubię kobiet

choć nie lubię takich kobiet

czasem wolę pisk i podnoszę głos

to mnie nuży, to cud, że dziś nie lubię kobiet



Link do Karaoke ising.pl
https://ising.pl/kinga-miskiewicz-nie-lubie-kobiet-rn90m4-piosenka

comments (0)

12 września 2018Kinga Miśkiewicz

Kinga Miśkiewicz czyli Wokalistyka w Śpiewajmy Razem - All Together Now

Śpiewajmy razem. All Together Now to najbardziej rozśpiewane show tej jesieni, a ja mam przyjemność być jedną ze 100...

Śpiewajmy razem.
All Together Now to najbardziej rozśpiewane show tej jesieni, a ja mam przyjemność być jedną ze 100 osób w jury! 🙂
Premierowy odcinek już w tę środę o 20:30 na POLSAT!

Znajdziecie mnie w jury najbliżej uczestników, pierwszy rząd, czwarta od lewej :) Opis wszystkich osób w jury znajdziecie w załączniku. Siedzę bardzo blisko wykonawców, widzę nawet jak drżą im kolana.. i muszę przyznać, że podziwiam uczestników programu za niesamowitą odwagę.

Brawo dla Was!

comments (0)

06 marca 2018Kinga Miśkiewicz

Jaki mikrofon kupić, żeby się nagrywać ?

Jeżeli chcesz stworzyć sobie coś w stylu tzw. domowego studia nagrań, to masz kilka rozwiązań, które zależą właściwie od...

Jeżeli chcesz stworzyć sobie coś w stylu tzw. domowego studia nagrań, to masz kilka rozwiązań, które zależą właściwie od tego jakim budżetem dysponujesz. Zakładam, że masz komputer oraz program do nagrywania i obróbki nagranego głosu. Ja używam Ableton Live 9 Intro, ale możesz użyć z powodzeniem darmowego GarageBand lub Reapera. Żaden komputer, tablet czy telefon nie posiada odpowiedniej klasy mikrofonu, aby nagrać profesjonalnie głos. Do tego potrzebujemy sprzętu wyższej klasy. I tutaj pojawia się pierwsza kwestia dotycząca wyboru mikrofonu: dynamiczny czy pojemnościowy?

Mikrofon dynamiczny (taki, jakiego używamy na scenie) nie daje nam nagrania pożądanej jakości, a to dlatego, że ma niską czułość, wynikająca z jego scenicznego przeznaczenia. To, co na scenie jest zaletą (dynamiczny mikrofon nie „zbiera” dźwięków innych wokalistów czy instrumentów na scenie) podczas nagrań jest zwykle wadą. Nie przenosi on bowiem wszystkich niuansów naszego głosu, które chcielibyśmy uchwycić w studyjnych (czy domowych) warunkach. Dlatego do nagrań powinniśmy raczej sięgnąć po inny rodzaj mikrofonu, tj. tzw. pojemnościowy. Umożliwia on uchwycenie nawet bardzo drobnych niuansów naszego głosu czy instrumentu. Mikrofony tego typu, używane w profesjonalnych studiach nagrań, kosztują zwykle od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych i zakładam, że nie o takich wydatkach marzycie. Tym bardziej, że niestety sam mikrofon + kabel do mikrofonu nie wystarczą, ponieważ aby nagrać dźwięk, musimy sygnał z mikrofonu jeszcze wzmocnić tzw. „przedwzmacniaczem mikrofonowym” (kolejne urządzenie w studio), a następnie za pomocą tzw. „konwertera” zamienić dźwięk analogowy na cyfrową postać, „zrozumiałą” dla komputerów czy urządzeń mobilnych. Do tego dochodzi jeszcze kwestia wytłumienia pomieszczenia, w którym chcesz nagrywać - jeśli chcesz naprawdę robić profesjonalne nagrania, trzeba rozważyć taki zakup. Na końcu jednak wychodzi bolesny dla kieszeni rachunek - mikrofon studyjny, przedwzmacniacz, konwerter i adaptacja akustyczna…  Ogólnie cena niezłego auta. A najtrudniejsze, przynajmniej dla mnie,  jest znalezienie odpowiednich proporcji w ustawieniu tego sprzętu, tak by nie było przesterów, przesłuchów, echa z pomieszczenia, w którym nagrywamy (tzw. „odbić” dźwięku od ścian). Owszem, sama mam takie studio w domu, ale przypominam, że jest to część mojego zawodu. Wadą takiego miejsca do nagrań jest jednak to, że nie jest ono rozwiązaniem mobilnym. Jeżdżąc w trasy koncertowe czy na warsztaty, praktycznie stale się przemieszczając, potrzebowałam jednak małego studia nagrań w wersji „mobilnej”.

Dlatego zaczęłam szukać mikrofonu przenośnego, w wersji USB, który da mi naprawdę dobrą jakość nagrania i będzie w przystępnej cenie. A że świat mi ostatnio bardzo sprzyja, to praktycznie ten mikrofon mnie sam znalazł! To Apogee MiC Plus. Dlaczego ten? Apogee to firma, która od lat produkuje profesjonalne studyjne konwertery dźwięku, na których powstały tysiące płyt wielu znanych artystów. Ludzie chwalą sprzęt tej firmy za dobre brzmienie. Postanowiłam sprawdzić, czy „kieszonkowa” wersja Apogee też tak brzmi. Jak obiecuje producent, MiC Plus to Mikrofon, przedwzmacniacz i konwerter w jednym. I rzeczywiście, podłączam go do telefonu lub do komputera (tablet też może być). Pokazuje mi kolorem światełka na zielono czy dobrze się nagrywa (chodzi o poziom sygnału audio, żeby nie był za wysoki, ani też... zbyt niski) i już! Zrobiłam już kilkadziesiąt nagrań. Jak dla mnie, brzmienie super. Jestem zachwycona!  Odkąd mam MiC Plus, gdy zdarza mi się nagrywać jakąś reklamówkę, albo pomysł na piosenkę w pokoju hotelowym, tuż przed wyjściem na koncert, przestałam się martwić o nagrania. Wyciągam go z torebki (ale równie dobrze mieści się w kieszeni), znajduję cichy zakątek i… nagrywam. Ustawiam czułość tak, żeby nie zbierał odbić pomieszczenia i… po chwili nagranie gotowe. I wiem, że jakość tych nagrań jest dobra, tzn. jest w jakości tzw. Emisyjnej. Nagrane przeze mnie tak wokale  wchodzą później do tzw. mixów. Bez potrzeby nagrywania ich ponownie w profesjonalnym studio. Czego chcieć więcej? Uważam, że ten mikrofon to także najlepsze rozwiązanie zarówno dla osób początkujących, które szukają mikrofonu do nagrania nie tylko swojego wokalu, ale nawet i całego zespołu, ale także dla profesjonalistów potrzebujących dodatkowego „mobilnego studia”.

comments (0)

04 marca 2018Kinga Miśkiewicz

Chcesz naprawdę rozwinąć się wokalnie? Zacznij się nagrywać.

Próbowaliście kiedyś nagrać swój głos? Po to by usłyszeć jak Wasz głos brzmi kiedy mówicie lub śpiewacie? A może...

Próbowaliście kiedyś nagrać swój głos? Po to by usłyszeć jak Wasz głos brzmi kiedy mówicie lub śpiewacie? A może potrzebowaliście nagrać kiedyś swoje pierwsze DEMO, by posłuchać trochę bardziej obiektywnie co z tego wychodzi i ewentualnie przesłać je komuś dalej.. Jak wrażenia? To najlepsza lekcja o naszym głosie! Tyle że na początku bywa dość brutalna. Ale nie ma miękkiej gry.. Jeśli chcecie pracować nad głosem zarówno w mowie jak i w śpiewie, to naprawdę trzeba zacząć się nagrywać! Jeśli już spróbowaliście, to najprawdopodobniej spotkaliście się wtedy z kilkoma trudnościami. Po pierwsze, pewnie dziwi Was, że Wasz głos brzmi inaczej niż sądziliście, część z Was może przyznać, że zwyczajnie nie lubi swojego głosu. Na co dzień słyszymy się inaczej, słyszymy się od środka, czujemy i słyszymy pełniejszy rezonans. Prawda jest taka, że nasz głos dla nas samych brzmi jakby pełniej, głębiej niż słyszą go inni. Stąd to zdziwienie, kiedy nagramy się po raz pierwszy na dobry mikrofon i efekty nas w pełni nie zadowalają a czasem wręcz załamują. Jeśli na tym etapie się poddasz, to zwyczajnie znaczy, że nie nadajesz się do tego zawodu albo wygodnie Ci tam gdzie jesteś i nie chcesz się rozwijać. Na szczęście osoby które uczestniczą świadomie w lekcjach emisji głosu wiedzą, co w tym głosie im się konkretnie nie podoba i nad czym i w jaki sposób należy popracować by to poprawić. Z czasem, im więcej swoich nagrań posłuchacie i będziecie pracować nad głosem - polubicie go, zaakceptujecie jego brzmienie i rozwiniecie jego potencjał. Obiecuję!

Z perspektywy czasu uważam, że najbardziej rozwinęłam się wokalnie wtedy, kiedy udało mi się stworzyć tzw. domowe studio nagrań. Jeżeli nie stać Was na tak sprawnego realizatora i profesjonalne studio nagrań jak w podlinkowanym pod wpisem filmiku ;) , to o tym jak dobrze można nagrać wokal w warunkach domowych, dowiecie się w moim kolejnym wpisie.

comments (0)

28 lutego 2018Kinga Miśkiewicz

Kto jest dobrym wokalistą?

Jeśli chcemy śpiewać, najważniejsza jest świadomość, w jaki sposób chcemy śpiewać. Świadomość ta to najczęściej połączenie naszej fizyczności (czym...

Jeśli chcemy śpiewać, najważniejsza jest świadomość, w jaki sposób chcemy śpiewać. Świadomość ta to najczęściej połączenie naszej fizyczności (czym są struny głosowe i przepona, jak nie czystą cielesnością) z naszymi muzycznymi fascynacjami - a idąc dalej, koncepcjami wyrażania siebie.
Same umiejętności wokalne to jeszcze nie wszystko. Technika nie wyznacza klasy, śpiewanie nie jest sportem. Co to w ogóle znaczy, że ktoś jest dobrym wokalistą? Trzeba umieć trafiać w dźwięki? Prześlizgiwać się przez dużo oddalonych od siebie nut z prędkością karabinu maszynowego? Czy może zaśpiewać jakiś dźwięk tak, by komuś przypomniało się coś, o czym zapomniał i by stanęły włoski na rękach? A może to wszystko nie jest takie ważne - chodzi o to, by zostać zapamiętanym?
Technicznie dobry wokalista, z dużą skalą, pięknie podpartym, brzmiącym dźwiękiem, lecz nie wiedzący co chce głosem przekazać, lub rozpaczliwie próbujący śpiewać jak ktoś inny - to podobnie smutny widok jak ktoś, kto doskonale teoretycznie orientuje się w stylistyce, mający pomysł na siebie, ale nie potrafiący swego pomysłu zrealizować z powodu braku znajomości własnego gardła. Indywidualność powinna spotykać się z właściwymi dla niej możliwościami technicznymi. Sama odwaga nie wystarczy, podobnie jak samo ćwiczenie. Emisji głosu uczymy się więc po to, by robić z naszym głosem to, co chcemy. Znalezienie swojego sposobu śpiewania to złożony proces. Zakładając, że mamy minimum talentu - doskonaląc technikę wokalną zawieramy kompromis: między swoim miejscem na nieskończenie wielkiej mapie artystycznej, a tym, jakie mamy na daną chwilę wokalne możliwości. Jeśli słyszycie w głowie, jak chcielibyście śpiewać (a to już bardzo dużo!), lecz zarejestrowany efekt od tego wyobrażenia odbiega, pracujecie nad techniką, by wyśpiewać swoje serce - lecz kontrolując to (choćby we właściwy tylko dla danego przypadku sposób) by nie tracić przy tym głosu.
Czasami trafiamy na przypadek wokalisty śpiewającego wbrew kanonom,
celowo łamiącego reguły. Kogoś, kto brzmi inaczej niż wszyscy. Na osobowość. Czy samą istotą twórczości nie jest szukanie i znalezienie odrębnej wizji? Bycie innym niż wszyscy? To właśnie wokaliści mający pomysł na swoją muzykę, na swoje śpiewanie od lat nagrywają i znajdują, najczęściej bardzo liczną, publiczność. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jak ja właściwie chcę śpiewać, bo „dobrze technicznie”, to trochę za mało!

comments (0)

26 lutego 2018Kinga Miśkiewicz

"Czy zna Pani jakiś specyfik na gardło jak jest chrypa i sucho w gardle?"

Jak wiecie na co dzień pracuję głosem, jestem wokalistką, lektorką oraz nauczycielem emisji głosu. Jestem też kobietą, a co...

Jak wiecie na co dzień pracuję głosem, jestem wokalistką, lektorką oraz nauczycielem emisji głosu. Jestem też kobietą, a co za tym idzie, bardzo dużo mówię. To sprawia ze używam głosu praktycznie non-stop. Często słyszę pytania dotyczące tego, jak dbać o głos, jak go używać by zawsze brzmiał najkorzystniej, i czy są jakieś środki, lekarstwa, sposoby by kiedy głos nam „siada”, szybko pomóc swojemu gardłu w powrocie do formy.

Ci którzy mnie lepiej znają, wiedzą że jestem przeciwniczką leków aptecznych a antybiotyków unikam jak ognia. Kilka lat temu postawiłam na zdrową dietę, dbanie o formę fizyczną i to spowodowało że praktycznie nie choruję. W połączeniu z prawidłową techniką wokalną, mogę nareszcie codziennie mówić i śpiewać tyle ile chcę. Czasem zdarza się jednak, że w dniu w którym mam jakieś nagranie, potem próbę, uczę emisji głosu kilka osób a wieczorem jeszcze śpiewam, czuję w gardle suchość, pojawia się chrypa, drapanie i inne nieprzyjemne objawy ograniczające moje możliwości wokalne. Często powodem może być klimatyzacja w samochodzie, próby przed koncertem w zbyt wychłodzonej sali, zimne napoje czy suche powietrze w przypadku gdy są odkręcone grzejniki. Te czynniki wydają się to mało istotne, ale dla wokalisty stają się ogromnie ważne.

Intensywna praca głosem wymaga wsparcia. Co możemy zrobić dla swojego gardła?

- dbaj o swoje ciało, popraw kondycję fizyczną, zdrowo się odżywiaj. W z zdrowym ciele zdrowy głos!

- popraw technikę mowy i śpiewu

- pij nawet 3 litry wody dziennie! Inaczej wysychamy od środka i bez tego żadna technika wokalna nam nie pomoże

- zainwestuj w nawilżacz powietrza, używany szczególnie zimą, pomoże Ci oddychać bez wysuszania śluzówki.

- rzuć palenie!

- po wypróbowaniu przez lata wszystkich dostępnych rzeczy aptecznych z czystym sumieniem mogę polecić jedynie rozgryzanie tabletki A+E i produkt o nazwie GeloVox

Gdy poproszono mnie o napisanie opinii na ich temat, stwierdziłam że zrobię to chętnie, bo od jakiegoś roku mam GeloVox zawsze w torebce i kiedy mam zmęczony głos i wysuszone gardło to wtedy ich używam. Sprawiają że mija mi chrypa, i uczucie suchości w gardle. Bardzo długo utrzymują się na błonie śluzowej tworząc pewnego rodzaju osłonkę w postaci hydrożelu. Łagodzą też podrażnienie gardła przy bolesnym przełykaniu. Inne tabletki na gardło - często wysuszają, a ten specyfik działa odwrotnie. To co jest tez świetne, to ksylitol w ich składzie, zamiast nielubianego przeze mnie cukru. Polecam! Są też znacznie smaczniejsze od picia siemienia lnianego ( w smaku bleh, ale też działa), surowego jajka się nie odważyłam!

comments (0)

25 lipca 2017Kinga Miśkiewicz

Co mnie czeka na pierwszej, indywidualnej lekcji śpiewu i emisji głosu?

Często uczniowie pytają mnie o to, jak mają przygotować się do pierwszej indywidualnej lekcji emisji głosu. Na zajęcia wokalne...

Często uczniowie pytają mnie o to, jak mają przygotować się do pierwszej indywidualnej lekcji emisji głosu. Na zajęcia wokalne ubierz się wygodnie, zjedz przed lekcją coś lekkiego. Przyda się butelka wody niegazowanej. Zajęcia z emisji głosu trwają godzinę, pierwsza ich część jest to rozgrzanie głosu, różnego rodzaju ćwiczenia emisyjne poprawiające technikę twojej mowy i śpiewu. Możesz je zapisywać, rejestrować tak by ich nie zapomnieć, polecam wziąć z sobą notatnik, dyktafon itp. Przygotuj tekst na którym chcesz pracować lub fragment utworu który zaśpiewasz na zajęciach. Tekst wydrukuj, weź ze sobą na dysku przenośnym podkład muzyczny lub oryginał, możesz też zapamiętać gdzie utwór jest do znalezienia w internecie.

Po pierwsze: nie ma czego się wstydzić. Często zaczyna się od wstydu (chcę śpiewać? chcę lepiej mówić? nie chcę? umiem? nie umiem? czy mogę się nauczyć?). Na szczęście, jeśli jesteś już na zajęciach, to ta najtrudniejsza decyzja, żeby w ogóle przyjść, jest już za tobą.
A może w Twoim wypadku było inaczej? Może ta decyzja była prosta? Nieważne.
Zajęcia pozwalają poznać siebie i swoje ciało. Śpiewanie i mowa to procesy fizjologiczne, a czystego, ładnie brzmiącego głosu prosto z przepony nie wyciśniesz z siebie na siłę, choćby starać się ze wszystkich sił. Należy znaleźć w sobie rytm, ułożenie nóg, tułowia, głowy, rozluźnić albo właśnie odpowiednio zaktywizować mięśnie. Czasami przychodzi to po pięciu minutach zajęć, czasami po dwudziestu, a czasami trzeba poczekać na kolejne spotkania. Niektórym pomoże myślenie, że od tego nic nie zależy i to ćwiczenie jak każde inne, pompki czy aerobik.
Choć to nie do końca prawda, bo najważniejsza jest głowa. Na każdego działa coś innego: jedni odnajdują swoje naturalne brzmienie głosu wyobrażając sobie wołanie do kogoś, inni ziewanie, kto inny głos z siebie wyrzuca. Niektórzy najkorzystniej brzmią, kiedy nie myślą o niczym. Zdarza się, że bariery nakładamy sobie na głos sami, chcąc brzmieć zbyt ładnie, nie fałszować, bojąc się oceny kogoś z zewnątrz.
Rozśpiewki i wprawki wokalne sprawiają, że rozgrzany aparat mowy wyciąga po czasie dźwięki, o które nawet go z początku nie podejrzewasz. Twój własny głos może bardzo Cię zaskoczyć. I dobrze. Trzeba zaakceptować głos, bo to część nas samych. Skierować w dobrą stronę, otworzyć.
Co to dokładnie znaczy? Dla każdego coś trochę innego.
Ale o tym przekonasz się już na zajęciach.

comments (0)

05 kwietnia 2017Kinga Miśkiewicz

Głos zaczyna się w głowie - o śpiewaniu w myślach

Obserwując moich uczniów, widzę, że często chcąc poprawić intonację, śpiewać czyściej, skupiają się najbardziej na rejonie gardła - oraz...

Obserwując moich uczniów, widzę, że często chcąc poprawić intonację, śpiewać czyściej, skupiają się najbardziej na rejonie gardła - oraz brzucha (czyli na okolicach przepony). Niestety, najczęściej prowadzi to do niepożądanego spięcia mięśni w tych miejscach - a im większy problem w śpiewaniu, tym bardziej się usztywniają dodatkowo okolice karku, szyja, twarz itp. Oczywiście, ja to rozumiem - każdy kombinuje jak może. Warto jednak wiedzieć, jak korzystna dla śpiewu może być świadomość własnego ciała, w połączeniu z wyobraźnią, naturalnością i zdecydowaniem.

By zaśpiewać czysto, potrzebne jest współdziałanie wielu elementów (nie tylko drganie strun głosowych w odpowiedzi na falę powietrza w postaci wydechu). Jak wiadomo, oddech jest nie tylko procesem biologicznym, ale także procesem emocjonalnym. Jeśli nie jesteśmy pewni tego, jaki dźwięk chcemy zaśpiewać, może odzwierciedlić się to w naszym wydechu, w zbyt małym ciśnieniu wydychanego powietrza, w braku dostatecznego podparcia. Struny głosowe i sama przepona działają niezależnie od naszej woli! Żadne dodatkowe napięcia w ciele tu nie pomogą, a wręcz przeciwnie - znacznie ograniczą rezonans i wybrzmiewanie głosu. Wolicjonalna emisja głosu zaczyna się w korze mózgu. To nasz umysł - w sposób automatyczny -decyduje o tym, że chce wydobyć z nas dźwięk, wprowadzając struny głosowe w stan wibracji.

Jeśli już na tym początkowym etapie wystąpi pewnego rodzaju zatrzymanie (związane np. z niepewnością lub stresem) przesłane informacje, niezbędne do skoordynowania działania krtani, klatki piersiowej, przepony i innych elementów naszego ciała, zostaną zachwiane. Początkiem fonacji jest więc nasza wyobraźnia - wyobrażenie sobie dźwięku czy głoski i towarzyszące temu zdecydowanie w późniejszym jej wypowiadaniu. Jak się okazuje, nasz głos rodzi się w naszej głowie. Jeśli mu pozwolimy - damy prawidłowy impuls do działania całemu naszemu ciału.

Jeśli czujesz, że masz problem z czystym wyśpiewaniem konkretnej wysokości - spróbuj ten dźwięk w skupieniu i w ciszy wyśpiewać w myślach (jakbyś nucił w głowie piosenkę), a dopiero po chwili - na głos. Wyobrażenie konkretnej wysokości, którą chcemy wyśpiewać i towarzyszący temu moment skupienia w początkowym etapie pracy nad głosem jest bardzo pomocny w uzyskaniu prawidłowej intonacji.

I tak, odpowiadam na pytanie: czystego śpiewania prawie zawsze można się nauczyć. Ale uprzedzam, trwa to dłużej niż tydzień!

comments (0)

03 kwietnia 2017Kinga Miśkiewicz

Literatura dzięki której poszerzysz wiedzę na temat emisji głosu

Dobrych książek przybliżających techniczną stronę kształcenia mowy i śpiewu jest coraz więcej, nawet w języku polskim. Polecam je jednak...

Dobrych książek przybliżających techniczną stronę kształcenia mowy i śpiewu jest coraz więcej, nawet w języku polskim. Polecam je jednak osobom już z pewnym doświadczeniem w śpiewaniu i rozwijaniu możliwości własnego głosu, świadomym swoich nawyków, chcącym uzupełnić swoją wiedzę.

Poniżej przedstawiam listę lektur do których lubię wracać zarówno sama, jak i z moimi uczniami;

- Linklater K., Uwolnij swój głos - tworzenie obrazów w pracy nad głosem i mową,
- Tarasiewicz B., Mówię i śpiewam świadomie,
- Gawrońska M., Podstawy wymowy i impostacji głosu,
- Kataryńczuk L, Kowalkowska I., Profilaktyka i rehabilitacja głosu, mowy,
- Kędzior D., Technika Alexandra,
- Kubiak S., Zarys higieny narządu głosu,
- Sipowicz J., Ja i mój głos,
- Toczyska B., Głośno I wyraźnie,
- Zachwatowicz-Jasieńska K., Polskie belcanto,
- Bednarek J. D., Ćwiczenia wyrazistości mowy,
- Ciecierska-Zajdel B., Trening głosu,

a jakie książki na temat rozwijania potencjału głosu Wy polecacie?

życzę miłej lektury.

comments (0)

22 marca 2017Kinga Miśkiewicz

Słowa - to tylko część informacji, jakie przekazujemy głosem

Głos bardziej oddziałuje na innych, niż można by przypuszczać. Kiedy komunikujemy się, brzmienie głosu i sposób, w jaki go...

Głos bardziej oddziałuje na innych, niż można by przypuszczać. Kiedy komunikujemy się, brzmienie głosu i sposób, w jaki go używamy, w dużym stopniu decydują o poziomie oddziaływania i budzonego zaufania. Okazuje się, że nie zawsze to, co mówimy, jest najistotniejsze dla osoby, która nas słucha - często, szczególnie w pierwszym kontakcie, równie ważny jest sposób w jaki się wypowiadamy. Słowa to część informacji. Prawie połowa treści, jaka dociera do drugiej osoby, to brzmienie naszego głosu, jego natężenie i wysokość, tempo mowy i jej wyrazistość - i także na ich podstawie rozmówca decyduje, czy jest wstępnie zainteresowany tym, co mówimy, czy nie. Pozostała część uwagi skupia się na kanale wizualnym (postawa ciała, kontakt wzrokowy, mimika).

Głos zmienia się w zależności od nastroju i innych czynników dostarczając wielu informacji na temat osoby mówiącej. Można w nim usłyszeć radość. Zdradza naszą atrakcyjność, seksualność i witalność, a także wyraża zamiary. Uwagę płci przeciwnej można przyciągnąć nie tylko urodą, ale - jak się okazuje - bardzo duże znaczenie ma też barwa głosu. Często usłyszeć można stwierdzenia typu ”lubię jego/jej głos”. Gdy kobieta czuje się atrakcyjna - jej głos brzmi bardziej pociągająco. Częste nieporozumienia między osobami bliskimi, lub w relacjach zawodowych, wynikają z nieumiejętnego panowania nad tonem głosu. Te same słowa wypowiedziane w inny sposób potrafią mieć inne znaczenie. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, jak nasza mowa wpływa na osoby nas słuchające.

Brzmienie naszego głosu pokazuje często to, kim jesteśmy, ale czasem może pokazywać, kim w naszym odczuciu nie jesteśmy. Zdarza się, że głos pomaga ukrywać się za pewnego rodzaju maską. Są głosy brzmiące zbyt mocno, sprawiające wrażenie wręcz agresywnych - zdarza się to, by ukryć np niepewność; są głosy pełne rzewnego wzdychania, ukrywające siłę kobiety, czującej, że w ten sposób będzie jej trochę łatwiej funkcjonować w świecie mężczyzn; są głosy niedojrzałe, których właścicielki odmładzają się, kryjąc się za głosem małej dziewczynki. Głosy brzmiące wyniośle ukrywać mogą strach, ale nie tylko itd.

Zadaniem głosu jest wyrażanie naszych myśli i emocji, określanie naszych celów, ostrzeganie, sprawianie przyjemności. Jest on zdolny do przekazywania wyszukanych koncepcji intelektualnych, ale także subtelnych emocjonalnych niuansów. Przy okazji, nasz głos dużo mówi o nas samych, przedstawia nas. Można w nim usłyszeć naszą dojrzałość, pewność siebie lub ich brak; wnikliwe ucho wychwyci kłamstwo na podstawie zmiany tempa mówienia i wysokości głosu. Głos może świadczyć o naszej kondycji psychicznej czy stanie zdrowia. Dobre zajęcia z emisji głosu pokazują nam, jak mówić głosem, który wyraża naszą osobowość, jest spójny z naszym samopoczuciem i prawdziwym wizerunkiem - gdyż właśnie ta harmonia jest najbardziej atrakcyjna, wiarygodna i wpływa najkorzystniej na nasze relacje.

comments (0)

12 marca 2017Kinga Miśkiewicz

Prawidłowa emisja głosu - wrodzona czy nabyta?

Posługiwanie się głosem wydaje się być czymś naturalnym. Mówimy wszyscy, śpiew istnieje od wieków i jest przedłużeniem mowy. Rodząc...

Posługiwanie się głosem wydaje się być czymś naturalnym. Mówimy wszyscy, śpiew istnieje od wieków i jest przedłużeniem mowy. Rodząc się, jesteśmy wyposażeni w to, co jest nam potrzebne do używania głosu brzmiącego, podpartego przeponą, w możliwie pełnej skali i natężeniu. Cały ładunek emocji podczas pierwszych chwil życia umieszczamy właśnie w swoim głosie i przez jakiś czas skutecznie wykorzystujemy swą przewagę akustyczną. Z czasem nie zyskujemy, a zatracamy głosową naturalną siłę, wskutek nabytych nawyków czy ograniczeń, które sami sobie narzucamy lub narzuca nam społeczeństwo. Obowiązujące wzorce kulturowe i zasady funkcjonowania często wymagają od nas powstrzymywania zachowań, które - nie ujawnione - pozostają w ciele w postaci fizycznych napięć. Dzieci często słyszą, że mają być cicho, mają nie krzyczeć, a grzecznie rozmawiać. Śpiewać - jak już - powinniśmy ładnie, cokolwiek to dla nas oznacza. Kobiety mają częściej problem ze spłyconym oddechem, między innymi dlatego, że już jako dziewczynki czasem słyszą, żeby wciągać brzuch, bo inaczej gorzej wyglądają. Do tego dochodzą nasze kompleksy, stres, strach przed oceną, czyjaś niedelikatna uwaga na nasz temat i już nasze ciało nie wierzy w nasze możliwości, a głos może stać się dużo słabszy, zaciśnięty, drżący i przestaje brzmieć naturalnie.

Decydując się na rozpoczęcie pracy nad emisją głosu nie jesteśmy już więc ‚tabula rasa’. Warunkiem prawidłowej mowy i śpiewu jest świadomość nabytych przez lata nieprawidłowych nawyków, ich przyczyn - oraz chęć powrotu do naturalnego brzmienia głosu. Pierwsze ćwiczenia emisyjne mają na celu odkręcenie niekorzystnych przyzwyczajeń i odnalezienie takiej głosowej podstawy, bazy, którą można rozwijać.  Uczymy się więc od nowa prawidłowej postawy ciała i pełnego oddechu, który towarzyszył nam od pierwszych chwil życia, a później najczęściej zmieniał się na niekorzyść, uniemożliwiając pełne podparcie; uczymy się także na nowo wykorzystywać w pełni rezonatory, dopuszczając do głosu także nasze emocje wzbogacające barwę i wpływające na ekspresję.

Niezależnie od tego, czy chcemy zgłębić tajniki pięknego mówienia czy śpiewania, musimy wiedzieć, że istnieje kilka czynników które, jeśli zadziałają znowu razem, naturalnie i po prostu, to jest znacznie większe prawdopodobieństwo że wszystko pięknie zagra;
- prawidłowy oddech uruchamiający przeponę i żebra (w dużym skrócie: przy wdechu powinniśmy widzieć ruch brzucha i żeber, a nie unoszące się ramiona)
- swobodna, naturalna i ugruntowana postawa ciała - świadomość tego, co robimy, gdy mówimy czy śpiewamy; może jesteśmy zbyt zgarbieni lub przesadnie wyprostowani, może przy śpiewaniu wysokich dźwięków robimy coś dziwnego np. skręcamy głowę, to się często zdarza (dobra, ugruntowana postawa jest warunkiem niezbędnym dla uzyskania właściwej pozycji krtani, a także narządów artykulacyjnych i oddechowych)
- artykulacja; dążymy do prawidłowego układu narządów mowy w trakcie wymawiania poszczególnych głosek
- wykorzystanie rezonatorów i wyrównanie rejestrów - dźwięk jest pełnowartościowy, gdy jest połączeniem w pewnych proporcjach rezonansów -m in piersiowego (głębia, siła)  i głowowego (blask, nośność głosu)
- prawidłowa fonacja - miękki atak dźwięku - fizjologiczny, zdrowy sposób wydobycia dźwięku polegający na zwarciu strun głosowych w momencie (nie wcześniej i nie później) początku wydechu
- zachowanie zasad higieny głosu - dbajmy o warunki w jakich pracuje głos; klimatyzacja, suche powietrze, zbyt mała ilość wypijanej wody, niezdrowy tryb życia nie wpłyną korzystnie na nasz organizm, więc także nie wpłyną korzystnie na brzmienie naszego głosu.

comments (0)

01 marca 2017Kinga Miśkiewicz

Oddech w prawidłowej emisji głosu

Od tego jak oddychamy, zależy nasza fizyczna i psychiczna kondycja, ponieważ oddech wpływa na nasze zdrowie, samopoczucie i stan...

Od tego jak oddychamy, zależy nasza fizyczna i psychiczna kondycja, ponieważ oddech wpływa na nasze zdrowie, samopoczucie i stan umysłu. Pełne oddychanie przeponowo - żebrowe, poprawia dotlenienie organizmu, obniża częstotliwość pracy serca oraz zwiększa wydzielanie endorfin - hormonu szczęścia, więc samo spowolnienie i pogłębienie oddechu powoduje u nas poprawę nastroju, ma właściwości relaksacyjne i prozdrowotne.

Oddychanie jest także podstawowym elementem procesu fonacji i wiąże się bezpośrednio z wydobyciem dźwięku. Najkorzystniejszy jest oddech pełny, czyli tzw. przeponowo-żebrowy, który równomiernie i w pełni wykorzystuje objętość płuc i uruchamia przeponę, nie wywołując zbędnych usztywnień. Ponieważ pierwotne umiejętności oddechowe z czasem tracą swą naturalną poprawność, pracę nad prawidłową emisją głosu rozpoczyna się zwykle od ćwiczeń oddechowych, przywracając jego naturalny rytm. Ważne jest, by dzięki nim nauczyć się prawidłowo oddychać na co dzień i na zasadzie odruchu - a nie tylko wtedy, gdy chcemy dobrze zabrzmieć. Myślenie w trakcie śpiewania o oddechu może odebrać nam całą przyjemność.

Na początek: podczas swobodnego i bezszmerowego wdechu przy otwartych ustach nie unosimy ramion. Rozszerzając żebra (także tył!) wpuszczamy powietrze do jak najniższych partii płuc. Nie myślmy o jego nabieraniu - powietrze samo wpadnie na zasadzie wyrównywania ciśnień (w płucach i na zewnątrz). W tym czasie przepona obniża się - może powstać wrażenie ‚oddychania brzuchem’. Przepona jest biernym mięśniem, nie możemy sterować jej działaniem!. To mięśnie międzyżebrowe pozwalają na świadome kształtowanie jej ruchu. Po wdechu następuje zatrzymanie oddechu, a następnie wydech. Wydychane powietrze równomiernie wypływa z dolnych partii przestrzeni płucnej docierając do więzadeł głosowych. Dążymy do jak najdłuższego wydechu przy jak najkrótszym wdechu. W procesie fonacji pomoże nam przy tym wykorzystanie tzw. podparcia oddechowego.

comments (0)